Dodatek specjalny
WP Dodatek specjalny Partner wydania
Partner wydania
Kabina samochodu osobowego wcale nie jest optymalnym miejscem do instalacji zestawu do odtwarzania dźwięku. Konieczne jest bowiem rozmieszczenie jego elementów tak, aby nie kolidowały z miejscami dla podróżnych, z wentylacją, z elementami służącymi bezpieczeństwu, z przeszkleniem nadwozia... To nigdy nie stanowi łatwego zadania.

W dodatku elementy układu muszą wytrzymać szeroki zakres temperatur, w których zmuszony jest funkcjonować samochód – od polarnego zimna do pustynnego upału – jak również zmiany wilgotności oraz rozmaite rodzaje wibracji o różnym natężeniu, częstotliwości i amplitudzie. Owe wibracje nie tylko wpływają destrukcyjnie na elementy elektroniki, ale także psują odbiór dźwięku. Zadanie inżynierów projektujących systemy audio dla samochodów premium jest więc naprawdę trudne.

MARK LEVINSON – dwa słowa oznaczające doskonałość

Dla nowego Lexusa –wprowadzonego właśnie na rynek modelu ES – inżynierowie prestiżowej, audiofilskiej firmy Mark Levinson stworzyli prawdziwe, "szyte na miarę" arcydzieło w dziedzinie odtwarzania dźwięku. Aby zapewnić maksymalną wierność koncertowego brzmienia dostępnego dla wszystkich podróżnych siedzących w kabinie, konstruktorzy zbadali dźwiękową sygnaturę tego konkretnego modelu samochodu i, współpracując z designerami Lexusa, tak rozmieścili elementy zestawu, by nie naruszyć czystej estetyki wnętrza tego sportowego sedana.

W efekcie zestaw audio Mark Levinson dla Lexusa ES zaopatrzony jest w osiem dyskretnych kanałów dźwięku, czyli pod tym względem może równać się z domowymi zestawami kina domowego typu 7.1. Łączna moc wzmacniaczy to aż 835 watów, w samochodzie działa cyfrowy wzmacniacz obsługujący 10 kanałów sygnału, a tenże sygnał przetwarzany jest na słyszalne fale akustyczne przez aż 16 specjalnie dobranych i rozmieszczonych głośników.

Źródło: Lexus

GDZIE I JAK – nietypowe, proste rozwiązanie

Rozmieszczenie głośników w samochodzie to prawdziwa czarna magia. Według inżynierów, którzy stworzyli zestaw audio dla nowego Lexusa, najważniejsze oprócz wierności brzmienia muzyki z każdego źródła sygnału, było odczucie przestrzenności dźwięku. Dlatego też pracowali oni nad takim rozmieszczeniem głośników, by słuchacze mieli wrażenie, że dźwięk dociera do ich uszu w sposób całkowicie naturalny, czyli tak jakby jego źródło znajdowało się właśnie na wysokości ich narządów słuchu.

To wyjątkowe, nowatorskie podejście podyktowało nowy sposób zaprojektowania wnętrza – odrzucono bowiem podejście większości marek, które umieszczają część głośników w drzwiach, na wysokości kostek czy kolan – czyli niekoniecznie tam, gdzie znajdują się ludzkie uszy. Nie ma to znaczenia w przypadku głośników basowych (ta częstotliwość rozchodzi się równomiernie, stąd można je montować nawet w bagażniku), natomiast gdy weźmie się pod uwagę inne częstotliwości niż sam bas, aż dziwi, że ktoś nie wpadł na tego typu rozwiązanie wcześniej.

W efekcie zdecydowano się na użycie aż 8 głośników średniotonowych, które budują przestrzenny dźwięk w kabinie samochodu. Specjalnie dobrane głośniki znajdują się w tablicy przyrządów, w przednich drzwiach, w tylnych drzwiach oraz w tylnej półce. Czysty, klarowny dźwięk otacza każdego z pasażerów z osobna, stwarzając wrażenie idealnej stereofonii z wyraźną sceną z przodu.

Efekt ten osiągnięto dość prostymi środkami. Użyte tutaj głośniki nie są bowiem żadnymi kosmicznymi wynalazkami: inżynierowie firmy Mark Levinson po prostu zbadali akustykę wnętrza Lexusa ES i skorzystali ze swojej ogromnej wiedzy na temat właściwości ludzkiego słuchu, by z zastosowaniem solidnych, ale zwyczajnych głośników osiągnąć wspaniały efekt.

Japońska estetyka tradycyjnie łączy prostotę z elegancją. Bez uciekania się do niepotrzebnych ozdób i ornamentacji japoński ogród może zachwycić swoją czystością formy i konsekwencją myśli. Dokładnie tak samo działa zestaw audio w nowym Lexusie ES: wspaniały efekt osiągnięty pozornie prostymi środkami.